Zagadka „PIĘCIOLITEROWCE”

Układamy ciągi pięcioliterowych słów w taki sposób, że każdy kolejny wyraz zawiera cztery litery wspólne z poprzednim i jedną inną (przykład: trawa – tOwar – Krowa – koMar – …). Słowa można powtarzać, jednak w odstępie większym niż 2 (niedozwolony jest na przykład ciąg trawa – towar – trawa). Pierwszym słowem jest BLANK.
1. Czy (i jeśli tak, to w jaki sposób) można spowodować, że gra się skończy z powodu braku możliwości podania kolejnego wyrazu?
2. Do jakich występujących w słowniku pięcioliterowych słów nie da się „dojść”, postępując w ten sposób?

Rozwiązanie zagadki nr 1

Zgodnie z obietnicą przedstawiamy w kolejności: co się stało w rzeczywistości, jak można było optymalnie zagrać i jakie wnioski z tego płyną.

Dla przypomnienia – stan gry 323-312, ruch wykonuje gracz z lewej. Dla jasności (i tak też zawsze będziemy przedstawiać w analizie) – stojak po lewej należy do gracza nr 1, a po prawej do gracza nr 2.

analiza 5

Czytaj dalej

Zagadka nr 1

Poniżej przedstawiamy partię między dwójką autorów bloga, gra miała miejsce podczas Mistrzostw Wrocławia 2012.

Kto powinien wygrać i dlaczego? (zakładamy, że gracze grają optymalnie, w końcu próbują doradzać innym…)

Stan gry: 323-312, ruch wykonuje gracz pierwszy (ten z lewej).

Czekamy na Wasze odpowiedzi w komentarzach!

analiza 5

Dlaczego scrabble?

Niniejszy blog stworzony został z zamysłem trafienia do osób, które mają już ogólne pojęcie o grze, ale chcą podnieść swój poziom, by móc odnosić spektakularne zwycięstwa w ogólnopolskich turniejach lub choćby błysnąć lepszą formą na następnym spotkaniu miejscowego klubu scrabblowego. Przypuśćmy jednak, że znalazłeś się tu przez przypadek:
– słowo „scrabble” wprawdzie obiło Ci się o uszy, ale już jego pisownia stanowiła zagwozdkę;
– ostatni raz grałeś 4 lata temu ze szwagrem i pokłóciliście się o to, czy można używać imion;
– a może właśnie przypomniałeś sobie, jak znajoma mówiła, że grywa czasem w literaki na kurniku i w zasadzie mógłbyś zaprosić ją na partyjkę?
Jeżeli w tej chwili czytasz to i zastanawiasz się, czy dobrze trafiłeś, spróbujemy przekonać Cię, że scrabble to fantastyczny sposób na spędzenie wolnego czasu. Postaramy się, by lektura naszego bloga sprawiła, że od razu dostrzeżesz najbardziej atrakcyjne aspekty tej gry i z ochotą sięgniesz po planszę i woreczek z literkami, kiedy nadarzy się taka okazja. W tym artykule nie będziemy szczegółowo rozwodzić się nad zasadami – poświęcimy temu osobny wpis. Wyposażmy się jedynie w wiedzę, że zadaniem graczy jest układanie na planszy wyrazów z wylosowanych liter i z tym bagażem udajmy się w podróż, która pozwoli nam odpowiedzieć na pytanie: „Dlaczego scrabble?”. No to do dzieła!

Czytaj dalej

Prosta końcówka

Na rozgrzewkę, proponuję czytelnikom rozegranie prostej końcówki w partii, w której aktualnie prowadzimy 346:345 i mamy ruch.

Literki gracza A, z którym się utożsamiamy: SZWETKI.

Literki naszego rywala, którego planujemy w przebiegły sposób ograć: WŚ.

Stan planszy:

Nowy obraz mapy bitowej (2)Zachęcamy do dzielenia się swoimi pomysłami w komentarzach. 🙂

Rada nr 1: gramy do końca!

Ile razy zdarzało nam się zniechęcać w ciągu gry, gdy dostawaliśmy srogi łomot od naszego przeciwnika? 5 liter w worku, 100 pkt straty, zero perspektyw na planszy, jak tu być szczęśliwym? Bywa, że najzwyczajniej w świecie wygrać się nie da, ale warto pozostać skupionym do samego końca, żeby powalczyć o te parę punkcików, choćby dla własnej satysfakcji. Czasami losy gry można odwrócić o 180 stopni w 4 ostatnich ruchach – kiedyś grając z T. Zwolińskim kładąc ruch za +50 i 3 premie z 200 punktowego deficytu udało mi się wyjść zwycięsko. Oczywiście, takie gry zdarzają się raz na milion, ale swoje szanse trzeba wykorzystywać. Również zdarza się tak, że przeciwnik, mimo 1000 możliwości dających łatwą wygraną postanawia wybrać 1001-szą, która nagle otwiera nam drogę do zwycięstwa. Dobrym przykładem jest gra poniżej:

Mistrzostwa Wrocławia 2013 Czytaj dalej

Zaczynamy…

W sieci śmiga już kilka stron, które pomagają w nauce scrabblowych słówek (siedem liter, wyrazoholicy). Internet ubogi jest jednak, jeśli chodzi o to jak, a nie czym, grać w gry słowne. Możemy się bowiem zaznajomić z całym słownikiem i aplikować naszym oponentom 100% belgijki (zawsze najdroższy ruch), a i tak nie wygrywać. Taktyka gry to przynajmniej połowa sukcesu i jest z pewnością o wiele więcej warta niż wkuwanie dziwnych słówek.

Nazwanie bloga jako trzeci blank ma na celu podkreślenie istotności solidnej gry. Gracze mający pojęcie o taktyce nad słabszymi w tej dziedzinie, mają taką przewagę jakby właśnie wylosowali trzecią najcenniejszą płytkę w scrabblowym zestawie.

W swoich wpisach będziemy poddawać ocenie rozegrane przez nas partie na turniejach na żywo, w internecie (www.zagraj.pl) czy też przeciwko glitanowi (najlepszy obecnie program do gry z komputerem). Nie ograniczymy się tylko do scrabbli, bo co jakiś czas pojawi się tu również analiza gry w literaki (www.kurnik.pl). Możemy też zanalizować partię każdego z czytelników, jeśli tylko wyślą nam zdjęcie partii i zapis losowanych liter.

Redaktorami bloga będzie trzech scrabblistów aktualnie zamieszkujących Wrocław. Wszyscy mają jako takie pojęcie o grze w scrabble i święcili już sukcesy w tej grze (łącznie 24 wygrane ogólnopolskie turnieje, dwukrotnie Mistrzostwo Polski, trzykrotnie Puchar Polski oraz wygrana w klasyfikacji Grand Prix).